Królowa jest tylko jedna, ale mamy mam dwie – Niecodziennik 03.05.2019

Królowa jest tylko jedna, ale mamy mam dwie. Bynajmniej nie zamierzam dziś pisać o teściowej.

Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto, oto syn Twój. Następnie rzekł do ucznia: Oto Matka twoja. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie (J 19, 26-27). 

Panie Jezu, dziękuję Ci za to, że wtedy pod krzyżem dałeś mi Maryję za Mamę. Dziękuję Ci za wszystkie momenty, gdy przypominałeś mi, że mam Mamę w niebie i nie jestem sama. Dziękuję Ci za każde zawierzenie Maryi, to pierwsze nieświadome, gdy 9-letnia dziewczynka dostała planszę-wyklejankę z obrazem Maryi, żeby codziennie pomykać na modlitwę różańcową w październiku, to kolejny gdy nastoletnia panna znów nieświadomie przyjęła szkaplerz, który miał ją bronić przed niejednym zwątpieniem i być pretekstem do niejednokrotnego dawania świadectwa, to nie mniej pełne wątpliwości w Niepokalanowie i kolejne już świadome jako niewolnik Maryi. Wiem, że Maryja cały czas się mną opiekuje i jest przewodniczką w wierze.

Nie wiem Mamo czy jesteś jeszcze Królową Polaków, ale na pewno jesteś moją Królową. I najlepszą Mamą. Dziękuję Ci, że Ty rozmawiasz z Jezusem, gdy ja nie mam już do Niego cierpliwości. Dziękuję, że opiekujesz się Nim, gdy ja przyjmują Go do serca, a potem tak szybko zapominam jak niezwykłego mam Gościa. Dziękuję, że uczysz mnie jak być piękną kobietą. Dziękuję, że pokazujesz jak rozważać Słowo Boże, jak kołysać i pielęgnować w swoim sercu. Dziękuję, że jesteś najlepszą Mamą. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *