Gra o tron – Odcinek 2: Winter is coming

  Zawsze przechodziły mnie ciarki jak słyszałam hasło “Winter is coming” z pierwszego odcinka pierwszego sezonu Gry o tron, a jak widziałam tego wilka na obrazkach, to pojawiało się przerażenie. I tak sobie myślę, czy wracanie do pierwszego sezonu, nie jest jakieś głupie, ale dziś jest właśnie taki idealny dzień. Bo jak są owce, to jest i wilk. Widzę jego ślady. Jakoś dzisiaj szczególnie, bo się zgubiłam. Zamiast iść za Pasterzem, zmieniłam szlak. Nie wiem gdzie idę, nie wiem, co tam robię, robi się ciemno i zimno. Ale On mnie już szuka. 

Wiemy przecież, że Prawo jest duchowe. A ja jestem cielesny, zaprzedany w niewolę grzechu. Nie rozumiem bowiem tego, co czynię, bo nie czynię tego, co chcę, ale to, czego nienawidzę – to właśnie czynię. Jeżeli zaś czynię to, czego nie chcę, to tym samym przyznaję Prawu, że jest dobre.  A zatem już nie ja to czynię, ale mieszkający we mnie grzech (Rz 7, 14-17). 

Bóg mnie kocha, On już mnie szuka (jeśli coś przegapiłeś poprzedni wpis i jeszcze o tym nie wiesz, to wróć do poprzedniego odcinka: Czy ktoś mnie kiedyś pokocha?). On się mną cały czas opiekuje, Jego głos jest mi znany, to głos kochającego Ojca. Ale jest też obcy, którego owce się boją. 

«Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem. Kto jednak wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec. Temu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu; woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je. A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, owce zaś postępują za nim, ponieważ głos jego znają. Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych» (J 10, 1-5). 

Skąd w zasadzie wziął się wilk? Dlaczego w świecie jest tak dużo zła, ludzie się krzywdzą, nie potrafimy wybaczać? Dlaczego, skoro znamy głos Pasterza, idziemy za obcym, od którego powinniśmy uciekać? Przeciwnik jest sprytny i inteligentny. Jest nim szatan. I bardzo dobrze naśladuje głos Pasterza, chcąc nas od Niego oddalić. Zrobi wszystko, żeby nas zmylić i zafałszować obraz Boga. Szatan – ojciec kłamstwa – sprzedaje nam swoje sposoby na osiągnięcie szczęścia, bezpieczeństwa, miłości, ale jest to droga na manowce. Grzech powoduje, że  zakładamy sobie kajdanki na nogi, że nie możemy iść dalej za naszym Pasterzem. Grzech prowadzi do lęku, zagubienia, chaosu, bezradności i rozpaczy. Ale nie ma sensu się na tym dłużej zatrzymywać, bo jest wyjście,  On już nas szuka, bo Bóg ma dla nas wyjście. I już cieszy się na nasz widok. Ale o tym w kolejnym odcinku… Do zobaczenia za tydzień o 20.10. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *